lut 14 2005

14 luty - Swieto Zmarlych


Komentarze: 7

Nie obchodze tego durnego swieta, bo "Milosc to bzdura - istnieje w filmach i tanich lekturach" :/

anka_1906 : :
\"Miłość\"
15 lutego 2005, 18:26
no nie wiem czy sie domyslasz....cos chyba masz złe przeczucia nie wiem....rob sobie co chcesz...ale chodzi o to ze zaprzeczasz sama sobie...bo jeszcze dwie notki wczesniej pisalas \"czy warto było kochac tak az do bólu\" a teraz piszesz ze miłosc to sciema...no to jakie tu poglądy....naprawde widac ze oszukujesz sama siebie...raz piszesz ze kochasz/kochałas teraz ze miłosc to sciema....zdecyduj sie moze...bo potem mozesz kogos zranic...a to chyba miłe nie jest...
anna - właścicielka bloga
14 lutego 2005, 23:58
ja pozwalam innym obchodzic, i przyjaciolom robie mile niespodzianki, ale dla mnie to jedna wielka tandeta, ale inni to lubia :P
natallia (grass)
14 lutego 2005, 17:56
ty nie obchodzisz,ale pozwól innym obchodzić za Cibie i dla Cibie... tak jak ja... mimo ze sie ciesze z tych miłych gestów,to chyba sama nie świętuję.. bo Walentynki to hmm wymysł tanich miłostek;p
anna - właścicielka bloga
14 lutego 2005, 16:40
domyslam sie kim jestes szanowna \"milosc\". nie skomentuje twojej wypowiedzi, bo nie zamierzam sie tlumaczyc ze swoich pogladow!! nie podoba sie to juz nie moj problem!!
Art
14 lutego 2005, 11:39
Masz rację - tzw. miłość to tylko krótkotrwałe zaburzenia hormonalne. Serducho Ci nagle wali i czujesz się jak wyrwana z kontekstu :) . Niestety później wszystko mija i zaczyna się brutalny lajf hehe.
14 lutego 2005, 11:33
Nie zarzekaj się, nigdy nie mów nigdy...
Miłość
14 lutego 2005, 11:28
mowisz tak bo nie kochasz....lub ciebie ktos nie kocha...a gdybys doswiadczyła prawdziwej miłosci to nie byłoby to dla ciebie swieto zmarłych....a miłosc to wcale nie bzdura...wmawiasz to sobie bo co masz począć...z jednej strony Cie rozumiem a z drugiej to po co tak samą siebie oszukiwac ze miłosc nie istnieje...przeciez sama podobniez kochałas Pawła...wiec....to tez była bzdura??

Dodaj komentarz